Bitwy
Aktualny ranking
- Adam – 30(44) pkt
- Gico – 30(35) pkt
- Kuba – 30(26) pkt
- Tomek – 22(19) pkt
- Artur – 14(21) pkt
- Mikołaj – 14(14) pkt
- Bartek KR – 7(4) pkt
- Maciek – 7(4)pkt
Bitwa 1 – Supply Raid
Wyniki:
Tomek (Iron Sultanate) vs Maciek (Kingdom of Alba) – 15(7) : 7(4)
Klauzula: Al-Sirr al-Aʿlā – dostęp wyłącznie dla Rady Alchemicznej Sułtanatu
Autor: prof. Zeynab al-Rashid
Jednostka: Ordo Auriculae
Operacja: Neutralizacja i przejęcie magazynów sektora NW-17
Data: [UTAJNIONA]
1. Cel operacji
Celem operacji było:
Pozyskanie materiałów logistycznych wroga.
Obserwacja zachowania Takwinów w warunkach intensywnego ostrzału balistycznego.
Weryfikacja skuteczności konstrukcji eksperymentalnych w warunkach bojowych (ze szczególnym uwzględnieniem konstruktu Nawfal).
Cel osiągnięto w całości.
2. Warunki pola walki
Wróg: szwadron szkockiej ciężkiej piechoty, dobrze wyszkolony, zdyscyplinowany, o wysokim morale początkowym.
Uzbrojenie: broń palna dużego kalibru, stanowiska umocnione, zapory polowe.
Warunki atmosferyczne: mgła o wysokiej gęstości — czynnik sprzyjający operacji i maskowaniu Takwinów.
3. Zachowanie konstrukcji typu Takwin
Standardowe jednostki Takwiniczne wykazały:
-całkowitą odporność psychiczną na ogień zaporowy,
-brak opóźnień decyzyjnych,
-poprawne wykonywanie rozkazów w sytuacjach dynamicznych.
Straty: 0
Uszkodzenia strukturalne: minimalne, łatwe do rekonstrukcji
Wniosek: aktualne modele Takwinów spełniają wszystkie założenia doktryny wojennej Sułtanatu.
4. Obserwacje: Golem klasy „Zehira”
Złota Sowa wykonała manewry powietrzne zgodnie z przewidywanym modelem matematycznym.
Ostrzał wroga nie spowodował żadnych odchyleń od zaplanowanej trajektorii.
Istotna obserwacja:
Reakcja wroga na cień konstruktu była silniejsza niż na jego realne oddziaływanie kinetyczne.
Wniosek: strach pozostaje czynnikiem dającym się opisać i wykorzystać.
5. Obserwacje: konstrukt eksperymentalny „Nawfal”
Konstrukt Nawfal wykazał:
-zdolność adaptacji ruchowej przekraczającą parametry golemiczne,
-reakcje przypominające instynkt,
-zachowania niemożliwe do pełnego przewidzenia.
Odnotowano:
-brak paniki po stronie konstruktu,
-występowanie reakcji psychologicznych po stronie wroga, które nie są typowe dla kontaktu z konstrukcjami nieożywionymi.
Uwaga osobista (zaszyfrowana):
Hybrydyzacja materii martwej i żywej daje rezultaty skuteczne, lecz niestabilne poznawczo. Konstrukcja Nawfal zachowuje się nie jak narzędzie, lecz jak proces, który jeszcze się nie zakończył.
6. Rola alchemika Jalila ibn Samira
Alchemik Jalil wykazał się:
-kreatywnością,
-szybkim reagowaniem,
-lekceważeniem procedur weryfikacyjnych.
Jego działania przyniosły korzyści operacyjne.
Jednocześnie stwierdzam, że dalsze eksperymenty wymagają ściślejszego nadzoru matematycznego.
Adnotacja końcowa:
Innowacja bez granic nie jest postępem. Jest ryzykiem, które należy umieć policzyć.
7. Straty i efekty
Straty własne: brak
Straty wroga: wysokie
Stan magazynów: częściowo przejęte, częściowo zniszczone zgodnie z planem.
Oddział Ordo Auriculae potwierdził pełną zdolność operacyjną.
8. Konkluzja
Operacja potwierdziła:
-skuteczność doktryny Takwinicznej,
-przewagę konstrukcji nad klasyczną piechotą,
-konieczność równowagi między innowacją a kontrolą.
Wojna przyszłości nie będzie wygrywana liczbą ludzi.
Będzie wygrywana poprawnością założeń.
Raport zamykam.
Prof. Zeynab al-Rashid
Pieczęć Złotej Sowy
| Tomek | Maciek | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 4 | 2 |
| Zgony / Obrażenia | – | Cleric – paranoid |
| Doświadczenie / Awanse | „Złota Sowa” – awans do elity Zeynab – Scavengera | MHI – awans na elitę |
| Eksploracja | – | Ruined House(Relict) |
| Zdobyte dukaty | 150 | 80 + 7GP item |
Mikołaj (Trench Pilgrims) vs Gico (The Cabal of Assassins) – 7(5) : 15(12)
„Orzeł i Krzyże”
Zanim Tom wydał z siebie ostatni oddech.
Zanim jego mroczna dusza spadła w otchłań Siódmego Kręgu.
W ostatnim momencie, gdy świat rozpadał się na ból i ciemność, jego oczy ujrzały migoczącą zjawę — halucynację, która była i której jednocześnie nie było. Postać z popiołu i cienia, nieruchoma, jakby wycięta z powietrza. Obok zjawy pojawił się symbol: księżyc przecięty sztyletem. Zanim Tom zdążył pojąć znaczenie znaku, zjawa rozpłynęła się wraz z nim.

Pięćdziesiąt metrów dalej, w zaułku Szkarłatnych Arkad, powietrze zadrżało ponownie.
Altair wyłonił się z przestrzeni bez dźwięku — jak pęknięcie rzeczywistości, które natychmiast się zabliźniło. Jego pojawienie się wprawiło w osłupienie młodego, wychudzonego chłopaka skulonego pod ceglaną ścianą. Nie miał siły krzyczeć ani uciekać. Nie jadł od czterech dni. Szkarłatne Arkady cuchnęły rozkładem, ludzką rezygnacją i grzechem, który dawno przestał udawać cokolwiek innego.
Chłopak pomyślał, że to nie mogło się wydarzyć.
A jednak w dłoni ściskał symbol swojej wiary — jedyny dowód, że nie oddał się woli heretyków. Był na krawędzi przepaści.
Zabójca minął go szybkim krokiem, kierując się na północ. Gdy chłopak w końcu oprzytomniał, wiedział, że to spotkanie było prawdziwe. Pod ścianą leżał bukłak z wodą oraz małe zawiniątko z jedzeniem — nic dla świata, wybawienie na kilka dni dla jednego człowieka.
— Mistrzu Altairze — szepnął głos brata Khalida z wnętrza jednego z magazynów, gdzie mieli się spotkać po całej akcji.
„Mistrzu… heh” — pomyślał Altair.
Był potomkiem Starca z Góry, wychowanym w komorach Alamut, gdzie jego krew przekuto w truciznę, a czas nauczono ulegać jego woli. Jako Orzeł Przepowiedni dowodził Fratres Tenebris tam, gdzie wojna wymagała ciszy, a nie armii.
Altair skinął głową i ruszył dalej.
Kolejna misja.
Ich zadaniem było przedostać się do Europy Zachodniej — na Półwysep Iberyjski. Altair nie spodziewał się, jak krwawa okaże się droga przez cieśninę Gibraltarską. Walki z heretykami były brutalne, chaotyczne i kosztowne. Każdy krok ku Staremu Kontynentowi wymagał krwi.
Zdobycie dodatkowych zasobów przerodziło się w pełnoskalową bitwę z Pielgrzymami Okopowymi Św. Karola Lwangi.
Fratres Tenebris nie zawiodło, lecz wróg walczył z fanatyczną determinacją.
Altair ruszył do konfrontacji. Ostrza tańczyły, wizje prowadziły go między strzałami, aż jeden z nich przebił ciało, którego nie zdążył ominąć. Uderzenie zrzuciło go z wysokiego budynku. Upadek zmiażdżył kości i odebrał oddech.
Tam dopadło go monstrum z oddziału Pielgrzymów. Dwukrotnie wyższe od człowieka. Jego ciało i twarz były najeżone krzyżami przybitymi gwoździami do skóry, jakby ból był jego sakramentem. Halucynogenne wizje Altaira zawiodły. Pielgrzymi bronili skrzyń z cennymi zasobami jak relikwii. Ich broń była czymś, czego Altair nigdy wcześniej nie widział — wybuchowe mechanizmy, brutalne i prymitywne, niszczące wszystko w zasięgu. Jeden po drugim ciosy rozrywały ciało Orła. Czas nie chciał się nagiąć. Potwór istniał poza rytmem, który znał.

Po tej bitwie Khalid zauważył coś niepokojącego.
Altair walczył dalej — skutecznie, bez wahania — lecz coś w nim pękło. Spotkanie z Pielgrzymami, z ich ślepą, męczeńską siłą, pozostawiło w nim lęk, którego nie potrafił już zagłuszyć wizjami.
I mimo to był to cud.
Cud, że Altair wciąż oddychał.
Cud, że nadal mógł służyć Fratres Tenebris.
| Mikołaj | Gico | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 2 | 3 |
| Zgony / Obrażenia | Zginął Pielgrzym z Semi-Automatic Rifle, a Castigator został obrabowany z ekwipunku | Zginął Dervish z dwoma Trench Clubami Master Assassin otrzymał pierwszą ranę, dopadają go „Mroczne wspomnienia” („Dark Memories”) |
| Doświadczenie / Awanse | Pielgrzym awansował na Elitę | – |
| Eksploracja | Trench Merchant (Trade) | Map & Document Bag |
| Zdobyte dukaty | 110 | 140 |
Artur (States Intervention Force) vs Kuba (Heretic Naval Raiders) – 7(3) : 15(8)
Dagon poruszał się w cieniach.
Był ich dzieckiem i ich bratem. Światło było zdradą — każde źródło blasku zdradzało obecność, każde mogło oznaczać śmierć. Normalnie czekałby, aż noc stanie się pełna i bezpieczna. Teraz jednak czas przestał być sprzymierzeńcem.
Musiał wrócić do Bękartów.
Musiał zdać raport.
Czasu było mało.
Zbyt mało.
Delilah siedziała na tronie złożonym z fragmentów wybielonej czaszki wieloryba — reliktu sprzed lądu, sprzed okopów, sprzed wojny, która pożarła świat. Jej spojrzenie było nieruchome, zimne jak głębia oceanu. Przed nią klęczał Komandos Śmierci, a jego dłonie poruszały się w języku znaków, ostrym i szybkim niczym cięcia nożem.
Od razu wiedziała, że wydarzyło się coś istotnego.
Zwykle jego ruchy były precyzyjne, niemal ceremonialne. Teraz były poszarpane, nerwowe, brutalnie skrócone. W innych okolicznościach zapłaciłby za to bólem. Dziś — jeszcze nie.
„Zapasy.”
„Amunicja.”
„Pancerze.”
„Dużo.”
A obrońcy?
„Silni.”
„Sługusy.”
„Mało.”
„Wzbierają.”
„Szybko.”
„Atak.”
Kapłanka zamknęła oczy.
Takie zapasy były darem. A każdy dar w tym świecie był zatruty. Weszli zbyt głęboko w ziemie wroga, by liczyć na wsparcie flot pirackich. Morze zostało odcięte. Lewiatan milczał. A to, po co naprawdę przybyli, wciąż pozostawało poza ich zasięgiem.
— Zabierz zwiadowców — powiedziała w końcu. — Ruszajcie natychmiast. Podążę za wami.
Dagon skłonił głowę i rozpłynął się w ciemności, jakby nigdy go tam nie było.
Delilah wstała. Zapięła pancerną maskę, czując znajomy ciężar metalu i rytualnych znaków wyrytych od wewnątrz. Dotknęła rękojeści sztyletu. Zaklęta w ostrzu moc obudziła się natychmiast — pragnienie, głód i gniew spłynęły na jej ciało niczym fala gorącej soli.
Wyszła z namiotu.
Noc była zimna, ciężka od chmur. Księżyc nie pokaże dziś swej twarzy. Dobrze. Niech wrogowie pozostaną ślepi.
Kątem oka dostrzegła Sattuma, dźwigającego granatnik niczym relikwię, oraz Anata, który poruszał się tuż obok niego. Obaj podążali za sylwetką Dagona, co chwilę znikającą w mroku.
— Już ruszyli — powiedziała cicho. — Czas na nas.
Podeszła do nieruchomej postaci stojącej przy skraju obozu. Ciało konstruktu było sztywne jak kamień, zimne i martwe. Delilah położyła dłoń na jej czaszce i przelała do wnętrza fragment własnej mocy — nie dar, lecz rozkaz.
— Czas na nas, Siostro. Potrzebujemy twojej pomocy.
Kończyny poruszyły się nagle, jakby wypełnione nowym życiem. Metal i mięśnie zadrżały. Shashia przechyliła głowę pod nienaturalnym kątem, po czym bez słowa ruszyła za swoją panią.
W absolutnej ciszy Bękarty Lewiatana opuściły obóz.
Noc była ich sprzymierzeńcem.
Jedynym, jakiego jeszcze mieli.
| Artur | Kuba | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 2 | 3 |
| Zgony / Obrażenia | – | Dagon of Black Light – Death Commando – full recovery |
| Doświadczenie / Awanse | – | Dagon of Black Light – Death Commando – Strength of Samson Sattum the Demonsoul – Heretic Chorister – Parry |
| Eksploracja | Reinforce | Trench Merchant |
| Zdobyte dukaty | – | 110 |
Bartek (Procession of the Sacred Affliction) vs Adam (Court of the Seven-Headed Serpent) – 7(4) : 15(10)
Była noc. Z pustyni wiał delikatny wiatr. Niósł ze sobą zapach wojny i dziwne sny. Patron naszej drużyny Adamus Magnus nawiedził Preatora w śnie. Ukazał wielkie bogactwa znanego odziału Pilgrimów – Dzieciach Pielgrzymki.
Dość tego. To nieznosne i nieakceptowalne – zakrzyknął Preator budząc sie. WSZYSTKO Będzie nasze lub niczyje. ZAZDROŚĆ nie pozwoli na nic innego!
Uderzyliśmy na nich najbliżej nocy. Rajd na sklady zapasow i bogactw. Ogień karabinow skoncentrował sie na bojowych zakonnicach i wyciął je z powerzchni ziemii, a Piekielna szarańcza dobrała sie do zapasów. Pozostało trzymać sie z dala oddziałów tego kłamca jehovy i spokojnie wycofać sie. Choć przeciwnik walczył dzielnie zwyciężyliśmy. Hit and run. Chwała nasza!
Następnego ranka Preator spał spokojnie i marzył o świeżo zrabowanej zbroi MHI, podczas gdy Lider szarańczy na znak od naszych bogów otrzymał płonącą koronę.
Jak dobrze, ze odkryliśmy skład map. Najbliższe rajdy odkryja jeszcze wiecej skarbów i tym razem Inni będą Zazdrościć nam wszystkiego!
| Bartek | Adam | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 2 | 3 |
| Zgony / Obrażenia | 2 nuns dead, prisoner sacrificed | 0 |
| Doświadczenie / Awanse | – | Praetor: Lash of Acheron |
| Eksploracja | Reinforce | Map & Document Bag |
| Zdobyte dukaty | – | 140 |
Galeria:






























































Bitwa 2 – Claim no mans land
Wyniki:
Gico (The Cabal of Assassins) vs Artur (States Intervention Force) – 15(23) : 7(18)
„Ogień i Tiara”
Khalid widział, jak Altair, po poprzednim starciu, wrócił do treningów. Doświadczenia z tamtej bitwy sprawiły, że postanowił, iż żadna kula nie trafi go kolejny raz. Medytacje i treningi z podwładnymi rozwinęły w nim kolejne zmysły — pozwalające wyczuwać drgania powietrza, napięcie chwili tuż przed strzałem, cień zamiaru kryjący się w ruchu palca na spuście.
Cóż za parszywy los. Walka, ciągła walka. Dopiero co oddział Fratres Tenebris zmierzył się z Pielgrzymami Okopowymi św. Karola Lwangi, a teraz — na obrzeżach zrujnowanej Grenady — natknął się na nieznane siły Nowej Antiochii. Tragiczny paradoks szybko wyszedł na jaw: obie strony służyły temu samemu Kościołowi, tej samej wizji porządku świata. Jednak mataczenia heretyków silne w tym regionie, ślad po dawnych zaklęciach władcy marionetek, sprzeczne rozkazy i skażone objawienia sprawiły, że każda uznała drugą za wroga. I tak, wśród ruin półwyspu iberyjskiego, ludzie służący tej samej sprawie podnieśli broń i stanęli między sobą do walki.

Altair dał znak swoim ludziom. Sięgnął po jedną z najpotężniejszych relikwii Alamutu — Łuk z Alamutu. Dwucięgnowa konstrukcja z drewna karmionego prochami starożytnych Asasynów napięła się bezszelestnie. Strzała zniknęła w migotaniu czasu, by po chwili uderzyć setki metrów dalej, rozrywając mur i zostawiając po sobie temporalny ślad — wąski korytarz, przez który Altair mógł przeskoczyć niczym cień. Wymierzył… Strzelił… Nie trafił. Negatywnes halucynacje i heretyckie moce obecne w jego jaźni zaburzyły jego zmysły.
Kolejne eksplozje, kolejne wybuchy. Altair chciał pokazać swoim ludziom, że jest godny tytułu Mistrza. Lecz jeden z wybuchów, zbyt bliski, zachwiał jego percepcją. Czas przestał być posłuszny. Obrazy rozmazały się, a przyszłość na moment zamilkła. Zaległ nieprzytomny w ruinach jednego z budynków.
Khalid wiedział, że misja musi trwać. Orzeł potrzebował chwili, by znów rozwinąć skrzydła.
Dał znak do natarcia. Nie cofniemy się. Lata walk nauczyły go rozpoznawać wroga — a teraz widział go wyraźnie. Siły papieskie Strike Team 21:37s żołnierze o spojrzeniach świadków cudów, zbrojach pokrytych inskrypcjami modlitw, broni poświęconej przeciw anomaliom. Działali w milczeniu, z litanią szeptaną pod hełmami, poruszając się jak ludzie, którzy dawno przekroczyli granicę zwykłej wiary.
Ale było już za późno. Obie frakcje walczyły w tej samej sprawie — i obie stały po przeciwnych stronach ruin. Khalid dostrzegł jednak pęknięcie w szyku papieskim. Zmęczenie. Braki w amunicji. Nie wiedział, że chwilę wcześniej Strike Team 21:37 przegrał brutalne starcie z heretyckimi legionami mutacji. Stracili relikwie, zapasy i część sprzętu, ograbieni, lecz nie złamani.
Fratres Tenebris trzymali pozycje. A w samym sercu pola bitwy — w zrujnowanym klasztorze — działał Zahir. Saper, mistrz ognia i cierpliwości. Zaminował krużganki, podkopał fundamenty, zamienił święte mury w pułapkę. Milczący, osmalony sadzą, poruszał się jak kapłan zniszczenia — każdy ładunek był modlitwą, każdy wybuch odpowiedzią. Nikt nie odważył się wejść do jego twierdzy.

Khalid ruszył naprzód, ku budynkowi dowództwa sił papieskich. W tej chwili Nowa Antiochia straciła impet. Zabójca zniknął w migotaniu czasu, pojawiał się za murami, rzucał granaty w wąskie przejścia, teleportował się przez zawalone ściany. Jedno uderzenie, jeden błysk — i wróg padał, zanim zrozumiał, że Khalid był tam w ogóle.
Starcie z Lectorem było brutalne. Dowódca Strike Teamu walczył według doktryny — precyzyjnie, bez emocji, z wiarą zawartą w recytowanych modlitwach. Khalid złamał ten schemat. Zmusił Lectora do improwizacji, do wątpliwości. To starcie pokazało Kościołowi, że ich święta taktyka musi ewoluować. Lector przeżył, lecz jego ciało zapamięta ten dzień na zawsze — a przyszłe bitwy będą dla niego kosztowne.
Kolejny Cud.
Cud Khalida: zatrzymał czas na uderzenie serca, wystarczająco długo, by przejść przez linię ognia jak przez spokojną wodę.
Cud Zahira: jednym zapłonem obrócił klasztor w płonący bastion, który ocalił braci i zmusił wroga do odwrotu.
Grenada płonęła. A obie strony odeszły silniejsze — i bardziej świadome ceny cudów
| Gico | Artur | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 1 | 2 |
| Zgony / Obrażenia | Azeb – dead | Lector – Expensive Treatment |
| Doświadczenie / Awanse | Dervish awansował na elitę Assasin Second in rank – 'Tis But a Scratch | Observer awansował na elitę Lector – Shadow Walker Lieutenant – Strength of Samson Sniper – Disengage |
| Eksploracja | Fallen Soldier – Shotgun, Standard Armour, Combat Helmet, Med-kit | Trench Merchant (Choice: Trade) |
| Zdobyte dukaty | 100 | 110 |
Kuba (Heretic Naval Raiders) vs Tomek (Iron Sultanate) – 15(18) : 7(12)
Szał, nienawiść i ból spłynęły na Delilah jak przypływ. Alchemiczne opary wdarły się do jej płuc, paląc je od środka. Odłamki rozszarpały odsłoniętą skórę, a fala ognia osmaliła i spopieliła fragmenty pancerza. Chwilę wcześniej, z przeciągłym, metalicznym gwizdem, pocisk uderzył tuż obok ich pozycji.
Bękarty zostały ranne.
Ale nikt jeszcze nie zginął.
Przynajmniej na razie.
Delilah nie krzyknęła ani słowa.
„Naprzód.”
„Szybko.”
„Zająć budynki.”
Jej dłonie poruszały się płynnie w bojowym języku gestów – zimnym, bezlitosnym dialekcie śmierci. Wojownicy rozproszyli się bez wahania, niknąc w ruinach i dymie, rozpoczynając polowanie na napastników.
Dagon nie czekał na rozkazy.
Gdy pocisk uderzył w ziemię, on już był w ruchu. Jego ciało było wciąż w trakcie przemiany – Rytuał Skrwawienia nie dobiegł końca. Mięśnie reagowały z opóźnieniem, kości zdawały się obce, a zmysły przesycone obcą wrażliwością. Potrzebował czasu, by powrócić do równowagi.
Ale czasu nie było.
Pozwolił więc, by to instynkt przejął kontrolę. Zlał się z cieniami, rozpływając się w pęknięciach muru i czerni dymu, wypatrując ofiary.
Sattum wpadł na piętro najbliższej ruiny i dostrzegł ich natychmiast.
Wyznawcy fałszywego proroka.
Ich sylwetki poruszały się ostrożnie, zbyt ostrożnie. Opuścił lufę granatnika i bez wahania wypalił. Eksplozja rozerwała powietrze, a po niej nadszedł krzyk – wysoki, rozdzierający, pełen bólu.
Twarz Sattuma, skryta za maską, wykrzywiła się w grymasie, który mógł uchodzić za zadowolenie.
“Posmakujcie własnej broni“ – pomyślał, przeładowując.
Delilah ruszyła naprzód, gdy nienaturalna istota rzuciła się na Tahuka, torującego jej drogę.
Oczy istoty płonęły obcym, nienawistnym ogniem, który nie znał litości ani strachu. Kapłanka wydobyła swoje przeklęte ostrze i uderzyła – klinga przecięła powietrze ze świstem, trafiając w pustkę. Impet natarcia zachwiał jej równowagą.
“W tych oparach są narkotyki” – pomyślała, wykonując unik.
W miejsce, w którym stała jeszcze ułamek sekundy wcześniej, uderzyły dwie ogromne, szponiaste łapy, krusząc bruk. Stwór wyszczerzył kły i przemówił niskim, ludzkim głosem – w języku, którego nie znała, ale którego znaczenie było aż nazbyt czytelne.
Delilah wciągnęła wolne od oparów powietrze i przyjęła postawę pojedynkową.
– Teraz zatańczymy, kundlu! — syknęła.
Rzuciła się naprzód, wykorzystując otwarcie stworzone przez legionistę atakującego flankę bestii.
Dagon dopadł swoją ofiarę bezszelestnie.
Łańcuchy oplotły ciało stworzenia, raniąc je i krępując ruchy. Szarpnął. Pociągnął. Istota runęła tuż przed nim. Wolna dłoń z sakralnym sztyletem wystrzeliła w stronę gardła.
Wtedy homunkulus wydał ptasi skrzek.
Dźwięk wdarł się do uszu komandosa jak klin bólu, jakby ktoś wbił mu gwóźdź w czaszkę. Zwolnił – na krótką, zgubną chwilę. Bestia wykorzystała ją natychmiast, uchylając się od ciosu.
Dagon przekrzywił głowę, wpatrując się w pokryte piórami, bluźniercze stworzenie.
Odczepił łańcuch od rękawicy i pozwolił mu opaść bezużytecznie na ziemię. Z pleców zdjął wielki młot. Od czasu rytuału był w stanie władać nim jedną ręką — i zamierzał to wykorzystać.
Bestia natarła.
Była zbyt wolna.
Zbyt przewidywalna.
Komandos płynnym piruetem zszedł z linii ataku, obrócił się w przeciwną stronę i wbił sztylet w miejsce, gdzie powinno znajdować się serce. Nie zatrzymując ruchu, wyprostował ramię z młotem i, wykorzystując impet obrotu, uderzył głownią w potylicę bestii.
Stwór runął na ziemię.
Dagon wyszarpnął sztylet z ciała i powąchał płyn stygnący na ostrzu.
To nie była zwykła krew.Zapamiętał jej zapach.
I wiedział, że jeśli zajdzie taka potrzeba, odnajdzie jej źródło — gdziekolwiek by się skryło.
| Tomek | Kuba | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 1 | 0 |
| Zgony / Obrażenia | Lion of jarbir – dead Alchemik sniper – Paranoid | – |
| Doświadczenie / Awanse | Takwin „Nawfal” awansował na elitę Alchemiczka dowódczyni -Ranged Profinency Alchemik snajper- Far Shot Faris nr1. – Strenght of Samson Zehira – Atlethic | Heretic Priest – Sixth Sense |
| Eksploracja | – | – |
| Zdobyte dukaty | 170 | 170 |
Mikołaj (Trench Pilgrims) vs Adam (Court of the Seven-Headed Serpent) – 7(9) : 15(34)
Kronika Starcia Ziemi Niczyjej
I stało się dnia tego, iż wysłano nas na patrol, który miał być zwyczajnym.
Ziemia niczyja rozciągała się szeroko – ciemna, brudna, milcząca przestrzeń pomiędzy światami ludzi i demonów.
Tam, gdzie kończyły się okopy, a zaczynała hańba i chwała. Życie i śmierć.
Było tam błoto i popiół, kilka ruin na krzyż i cisza.
Jakże więc mogło kogokolwiek to miejsce obchodzić?
A jednak rozkaz był dany, więc Pretor, wierny syn Imperium Zguby, pochylił się nad mapami zdobytymi w ostatniej wyprawie i wyznaczył ścieżkę krwi.
I oto przyszli Oni — Pielgrzymi.
Przeciwnicy, którzy budzili, jeśli nie strach, to przynajmniej szacunek.
Jeśli nazwano by ich — jak w dawnych wiekach Dominikanow — Psami Boga, to zwyczajne oddziały Nowej Antiochii byłyby przy nich co najwyżej szczekającymi kundlami.
Pretor czuł do nich pewien rodzaj sympatii — albowiem fanatycy rozpoznają się spojrzeniem.
Lecz tego dnia Pan był z nami.
Nie ten z falszywych katedr i świątyń klamstw,
lecz Pan Rogaty, Jedyny Prawdziwy,
Pan Bitwy i Krwi, którego głos brzmi w huku dział i w wrzasku konających.
Pole walki rozciągało się szeroko — wypalone, parzące jak patelnia grzechu.
I rzekł Pretor:
„Przywitajmy ich ogniem. Tym, co płonie w samym trzewiu Piekła.”
I tak się stało, że pierwszy i ostatni strzał owego starcia oddał Czarnoksiężnik, którego imienia nie sposób już wspomnieć bez czci.
Pocisk jego smoczego ognia uderzył w Castigatora i Prorokinię Wojny, kładąc ich w proch i okrywając czarodzieja wieczną chwałą w oczach Rogatego.
A jednak Pielgrzymi walczyli do końca.
Ich serca płonęły wiarą, ich miecze śpiewały hymny ku Bogu, który zamilkł.
Walczyli, aż ziemia nasyciła się krwią ich świętości, a pył przyjął ich w oczyszczeniu.
Odnotować przystoi również chwalebną szarżę Przywódcy —który, samotny i zapamiętały, rzucił się na Zakonnicę i Pielgrzyma, szukając śmierci i otrzymując chwałę.
Tak bowiem kończą ci, którzy śpiewają w imię Boga, lecz giną w imię Fanatyzmu.
I oto szczęście sprzyjało tego dnia diabolicznej braci.
Po bitwie spotkaliśmy na naszej drodze kupca handlującego zepsuciem, a my, w boskiej ekstazie zwycięstwa, oddaliśmy się słodkiemu grzechowi zakupów — aż po sam szpik, w którym mieszka Zgnilizna.
Tak skończył się ów dzień — dzień Piekła, Chwały i Uśmiechu Rogatego.
Niech będzie zapisany w Księgach Wojny,
by kiedyś ktoś, kto nie zna litości, odczytał nasze imiona i rzekł:
„Oto byli wierni, którzy znaleźli Prawdziwego Boga w ogniu.”
| Adam | Mikołaj | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 2 | 1 |
| Zgony / Obrażenia | – | Castigator – Hand wound Pilgrim – Robbed |
| Doświadczenie / Awanse | Preator – Sadistic Hunter – Lash of Acheron Sorcerer – Lash of Acheron Locust – Skill & Expertise | War Prophet – Strength of Samson Castigator – Surgical Strike Trench Pilgrim – Close Quarter Combat Communicant – Hard as nails |
| Eksploracja | Trade Merchant | Fallen Soldier przy którym znalazłem: Semi-Automatic Rifle, Standard Armor, Combat Helmet, Mountaineer Kit |
| Zdobyte dukaty | 110 | 100 |
Bartek (Procession of the Sacred Affliction) vs Maciek (Kingdom of Alba) – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |

























































Bitwa 3 – Relict hunt
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 4 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 5 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 6 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 7 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 8 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 9 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 10 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 11 –
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Bitwa 12 – Great War
Wyniki:
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
vs – :
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
ARCHIWUM KAMPANII 1.6.3
Aktualny ranking
- Artur – 15(+1)pkt
- Kuba – 14(+2)pkt
- Mikołaj – 13(+1)pkt
- Adam – 13(+1)pkt
- Bartek K – 12(+2)pkt
- Tomek – 10(+0)pkt
- Bartek KR – 8pkt
- Maciek – 4pkt
Bitwa 2 – – Random Scenario – take and hold, flank attack
Wyniki:
Mikołaj (Trench Pigrims) vs Kuba (Heretic Legion) – 1 : 2
| Mikołaj | Kuba | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 0 | 2 |
| Zgony / Obrażenia | Anammelech – Death Commando – Facial Scar (66) | |
| Doświadczenie / Awanse | Anammelech – Death Commando – Lash of Acheron Mask Sattum the Demonsoul – Heretic Chorister – Champion Rex – War Wolf Assault Beast – awans na Elitę | |
| Eksploracja | Zruinowany Dom: Tarcza Infernal brand x2 Młot dwureczny | |
| Zdobyte dukaty | 80 |
Artur (Eire Rangers) vs Adam (Black Grail) – 1 : 1
| Artur | Adam | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 1 | 1 |
| Zgony / Obrażenia | Yeoman Finn Doyle | Herold Knight – 1 scar – Dark Memeory |
| Doświadczenie / Awanse | Shocktrooper Cathal „Wilczy Syn” O’Donoghue | Herold |
| Eksploracja | Heavy Weapons Cache – Heavy Flamethrower | – |
| Zdobyte dukaty | 50 | 150 |
Tomek (Knights of Avarice) vs Bartek K. (Red Brigade) – 0 : 2
| Tomek | Bartek K. | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 1 | 2 |
| Zgony / Obrażenia | Atack Dog Atack Dog | |
| Doświadczenie / Awanse | Lieutenant – Scavenger, Skill & Expertise Crimson Communicant – Melee Proficiency Yoeman – awans na elitę | |
| Eksploracja | – | |
| Zdobyte dukaty | 70 |
a () vs b. () – x : y
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
a () vs b. () – x : y
| Zdobyte Punkty Chwały | ||
| Zgony / Obrażenia | ||
| Doświadczenie / Awanse | ||
| Eksploracja | ||
| Zdobyte dukaty |
Galeria:




















































Bitwa 1 : Relic Hunt
Wyniki:
Bartek K. (Red Brigade) vs Maciek (Iron Sultanate) – 5 : 2
| Maciek | Bartek K. | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 2 | 0 |
| Zgony / Obrażenia | – | – |
| Doświadczenie / Awanse | Jannisary – Ranged Proficiency | Lieutenant – Hardened |
| Eksploracja | Mapa i torba z dokumentami | Ocalony Yeomen |
| Zdobyte dukaty | 140 | 90 |
Kuba (Heretic Legion) vs Adam (Black Grail) – 6 : 6
| Adam | Kuba | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 0 | 2 |
| Zgony / Obrażenia | Martwy Ogar Czarnego Graala | – |
| Doświadczenie / Awanse | – | Gorigas Oślepiające Światło(Heretic Priest) zdobył awans – Wycofanie |
| Eksploracja | – | Odnalaleziony Handlarz Okopowy |
| Zdobyte dukaty | 170 | 110 |
Tomek (Knights of Avarice) vs Bartek Kr. (Trench Ghosts) – 5 : 4
| Bartek Kr. | Tomek | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 2 | – |
| Zgony / Obrażenia | Death Commando – Opętanie | Choister – Stracił oko |
| Doświadczenie / Awanse | Banshee – zdobyła awans – Lash of Acheron Death Commando – zdobył awans – Relentless Charge | Heretic Priest zdobył awans – Champion War Wolf Assault Beast – awans na Elitę |
| Eksploracja | – | – |
| Zdobyte dukaty | 150 | 130 |
RAPORT BOJOWY
Jednostka: 88. Szwadron Egzekucyjny STURMGELD
Dowódca: Arcyegzekutor Armand Baumann
Data: [nieoznaczona – strefa frontu głęboko na ziemiach polskolitewskich]
Cel operacji: Egzekucja wierzytelności nałożonej przez Jego Wysokość Mammonа na tzw. Kompanię Przeklętych Duchów.
Przebieg działań:
Na rozkaz dowództwa sztandar STURMGELD wkroczył do rejonu ruin, gdzie zalegały oddziały martwych żołnierzy. Kontakt ogniowy został nawiązany o godzinie trzynastej. Przeciwnik, pomimo swej nieludzkiej natury (bezcielesne cienie, kości, gnijące sylwetki), stawiał zorganizowany opór. Jednostka STURMGELD prowadziła szturm frontalny z wykorzystaniem bagnetów, ognia maszynowego oraz taktyki „rozbicia wagi” – przechylając szalę w stronę długów nieopłaconych.
Po krótkim, intensywnym starciu przeciwnik został całkowicie spacyfikowany. Martwy status Kompanii nie stanowił przeszkody dla wykonania operacji egzekucyjnej. Wierzytelność została ściągnięta w całości, monety odzyskane i zabezpieczone w imieniu Pana Mammonа.
Wnioski:
Dla chwały Mammonа nie istnieje pojęcie „umorzenia długu” – nawet śmierć nie jest argumentem.
STURMGELD potwierdził skuteczność w działaniach windykacyjno-szturmowych.
Zaleca się przydzielenie dodatkowych zasobów amunicji oraz drutu kolczastego do dalszych operacji.
Podpisano:
Arcyegzekutor Armand Baumann
Dowódca 88. Szwadronu Egzekucyjnego STURMGELD
Mikołaj (Trench Pilgrims) vs Artur(Eire Rangers) – 6 : 7
| Artur | Mikołaj | |
| Zdobyte Punkty Chwały | 1 | |
| Zgony / Obrażenia | – | Lucas (Ecclesiastic Prisoner), Corentin (Trench Pilgrim) |
| Doświadczenie / Awanse | Cormac O’Clery(Mechanized Heavy Infantry) awansował na Elitę | Siostra Lea(Stigmatic Nun) awansowana na Elitę |
| Eksploracja | Luneta Snajperska | |
| Zdobyte dukaty | 160 | 110 |
„Wiara spotkała wiarę, a ziemia napiła się krwi świętych.”
W mglisty poranek 3 października, na spustoszonych polach starego klasztoru, doszło do starcia między. Saint Patrick’s Wrath a Wyznawcami świętego Bernard Delicieux. Oba oddziały otrzymały ten sam rozkaz: pozyskać relikty, bez względu na cenę. Relikwie – fragmenty krzyży, kości męczenników i srebrne naczynia liturgiczne – leżały rozsiane po ruinach, niczym świadectwo dawnego sacrum, które teraz miało stać się paliwem dla wojny. Spotkali się w ciszy, przerywanej jedynie chrzęstem butów w błocie.
Gdy pierwszy operator Saint Patrick’s Wrath podniósł relikwiarz, padł strzał — War Prophet Genevieve celnie ugodziła Cathala „Wilczego Syna” O’Donoghue, wyłączając go z walki. Jego krew zabarwiła ziemię, a echo bólu odbiło się od ruin niczym modlitwa. Wściekłość przejęła Finna Doyle’a, który wśród deszczu kul odnalazł Prisonera o imieniu Lucas, stojącego przy jednym z artefaktów. Jego strzał był czysty, szybki i śmiertelny. Ten czyn, choć brutalny, uratował relikty — i przyniósł Finnowi chwałę w oczach jego braci. Gdy obie strony próbowały zabezpieczyć kolejne święte przedmioty, Ojciec Seamus O’Riada ruszył w sam środek pola, krzyż w jednej dłoni, pistolet w drugiej. Tam spotkał Siostrę Leę, Stigmatic Nun – świętą kobietę z bliznami, które płonęły jak znaki boskiej obecności. Ich spotkanie trwało krótką chwilę, pełną ciszy i żaru. Seamus wypowiedział modlitwę i pociągnął za spust. Lea upadła bez słowa. Zanim zdążył dokończyć egzorcyzm nad ciałem, Genevieve ponownie dała o sobie znać – jej karabin maszynowy przeciął powietrze jak hymn potępionych. Kule przeszyły O’Riadę, który upadł z krucyfiksem w dłoni, szeptając: „Non mea voluntas…”. Bitwa chyliła się ku końcowi, gdy Cormac „Żelazny Święty” O’Clery – krocząc wśród ruin w swoim Machine Armour – dostrzegł Trench Pilgrima imieniem Corentin.
Obaj spojrzeli sobie w oczy, zanim żelazna pięść Cormaca opadła niczym boski młot. Corentin został zgnieciony, a jego krew zmieszała się z błotem i świętym olejem. Zniszczenia były ogromne. Obie strony krwawiące, zarządziły odwrót.
Ruiny pozostały w ciszy, pełne dymu, prochu i modlitw, których nikt już nie słuchał.
Po wyniszczającym starciu o relikty, ziemia wciąż drżała od wspomnień. Dym unosił się nad ruinami klasztoru, a błoto mieszało się z krwią świętych i potępionych. Saint Patrick’s Wrath i Followers of St. Bernard Delicieux odeszli w przeciwnych kierunkach, każdy ze swoimi ranami i zyskami. Podczas odwrotu Saint Patrick’s Wrath natrafili na opuszczoną wieżę snajperską, z której widok rozciągał się na dolinę cmentarzy. Bracia Doyle przeczesali konstrukcję, a ich czujne oczy nie zawiodły – w metalowej skrzyni, ukrytej pod deskami, odnaleźli 160 dukatów oraz lunetę dalekiego zasięgu. Luneta była pięknym, lecz surowym artefaktem – z grawerowanym celtyckim krzyżem na tubusie i śladami dawnej poświęcenia.
Connor nazwał ją Okiem Świętego, a od tej pory każdy strzał wykonany z jej pomocą miał być, jak mówiono, prowadzony przez samego Patryka.
Tymczasem Followers of St. Bernard Delicieux, wracając własną trasą przez pogorzeliska, natknęli się na nielegalnego kupca – człowieka handlującego amunicją, relikwiami i ludzkimi szczątkami, które sprzedawał bez skrupułów obu stronom konfliktu. Dowódca oddziału nakazał go zgłosić do Inkwizytorium, zamiast skorzystać z jego usług.
Za akt czystości i dyscypliny, oddział otrzymał 110 dukatów oraz 2 punkty chwały (Glory Points).
Niektórzy mówili potem, że to nie był zwykły handlarz — że w jego oczach tlił się żar potępionych, a jego towary miały moc kuszenia nawet najświętszych. Ale Followers odwrócili wzrok i ruszyli dalej, wierząc, że tylko przez odrzucenie pokusy można naprawdę zwyciężyć.
Galeria:



































